Opinie rodziców

Szanowni Państwo, oddajemy edycję tej strony w wasze ręce, abyście mogli dobrym słowem zachęcić innych rodziców by przyprowadzili swoje pociechy do Miodowej Chatki.

Jako, że ostanio „zalewa” nas niechciany spam bardzo prosimy o wysyłanie swoich komentarzy na adres: klub@miodowachatka.pl. Wszystkie opinie zostaną przez nas opublikowane :)

6 odpowiedzi na „Opinie rodziców

  1. Rodzice Julka, tak - tego Julka :-) pisze:

    Miodowa Chatka is the best!!! W Chatce uczą dzieci logicznego myślenia, odkrywają w dziecku nowe pokłady zainteresowań, uczą wszystkiego tego co jest potrzebne w życiu. Nasz Julek chodził wcześniej do żłobka w Chorzowie – Oxfordzik – byliśmy bardzo zadowoleni, ale wyrósł z niego i przez krótki okres chodził do pewnego przedszkola w Rudzie Śląskiej – porażka, zabraliśmy go do Chatki i całe szczęście, że trafiliśmy własnie tutaj. Dziękujemy Pani Dorocie, że potrafi tak dobrze zarządzać Chatką i dziękujemy za uśmiech i dobre słowo przy każdej okazji. Dziękujemy Pani Marcie, Pani Ani, Pani Żanecie, Pani Eli za opiekę nad Julkiem i za to jak wiele go uczą każdego dnia no i za to, że tak cierpliwie stoją z nim w oknie każdego ranka :-) Polecamy każdemu!!!!!

  2. Katarzyna pisze:

    Moja córka trafiła do Miodowej Chatki z mojej potrzeby serca i jej ciekawości świata, miała wtedy niecałe 3 lata. Dzięki tej decyzji mogłam się przekonać jak dojrzałą jest osóbką, bo bez problemu pokonałyśmy lęk separacyjny, już na drugich zajęciach mogłam z ulgą pojechać do domu, będąc pewną,że dziecko świetnie się czuje w grupie i dobrze się bawi. Tak było przez cały rok. W założeniu te zajęcia miały ją przygotować do pójścia do „dużego” czyli miejskiego przedszkola. Tak też się stało. Ale to co się potem działo z moim dzieckiem dało mi dużo do myślenia. Córka z pogodnej i rozgadanej mądralińskiej, zmieniła się w nowym przedszkolu nie do poznania. Nie chciała tam chodzić, sądzę, że przytłaczała ją liczba dzieci w grupie i inne rzeczy. Jej rozczarowanie i smutek przy rozstawaniu mówiły, że nie radzi sobie z odmiennością nowego przedszkola, nie tak to sobie wyobrażała,znała już przecież inne standardy. Ponad to bardzo tęskniła za swoimi koleżankami z grupy. Dlatego, po dwóch tygodniach podjęliśmy decyzję o powrocie do Miodowej Chatki. Powrót był ogromem szczęścia dla dziecka i dla nas. To była ważna decyzja, bo wiem, ze teraz zostawię córkę w Miodowej Chatce aż do osiągnięcia wieku szkolnego, nie chcę już eksperymentować na własnym dziecku. Dla mnie, choć pracuję, przedszkole nie jest sposobem na przechowanie dziecka na czas mojej nieobecności w domu, lecz miejscem gdzie dziecko może zaspakajać swoje potrzeby intelektualne i emocjonalne, gdzie się uczy bawiąc się z lubianymi dziećmi i jest szczęśliwe. Jestem dziś spokojna o córkę, za dwa lata zapiszę na zajęcia syna, z pełną odpowiedzialnością na cały cykl przedszkolny by nie miał poczucia, ze dałam mu coś cudownego (pobyt w Miodowej Chatce)a potem mu to odebrałam. Takie miałam wrażenie w przypadku córki. Dziękuję, że JESTEŚ Miodowa Chatko :-)
    Mama

  3. Monika Piszczek pisze:

    Na wstępie chciałam podziękowac p.Dorocie i całemu personelowi za profesjonalą opiekę nad moimi dwiema córkami. Dziewczynki przez dwa lata uczęszczały zarówno na zajęcia przygotowujące do pójścia do przedszkola jak i na zajęcia języka angielskiego.
    Tymczasem nadszedł czas uczęszczania do zwyczajnego przedszkola i szkoły… Oczywiście z racji tego że przedszkole i szkoła oferowały zajęcia językowe wypisałam córki z zajęc j.angielskiego w Miodowej Chatce. Kochani rodzice była to bardzo zła decyzja:( Niestety mam wrażenie, że przez okres nauki w przedszkolu i szkole dzieci nie nauczyły się kompletnie niczego nowego,stanęły w miejscu…Pani Doroto wracamy na zajęcia do p.Ani!!!:)))Ubolewam tylko nad tym że gdy dziewczynki były małe nie było możliwości odbycia nauki przedszkolnej u Was. Czas spędzony w Miodowej Chatce był dla nich bardzo ważny przede wszystkim pod względem emocjonalnym, i pomimo upływu lat do dzisiaj z uśmiechem na twarzy wspominają cudowne chwile spędzone u p.Dorotki. Teraz podekscytowane czekają na październik i język angielski z panią Anią.
    Dziękujemy za wszystko i mam nadzieję że mój wpis będzie przestrogą dla innych rodziców przed podjęciem decyzji niekoniecznie dobrych dla dzieci i ich rozwoju.
    Pozdrawiam Monika Piszczek

  4. admin pisze:

    zapraszamy do zapoznania się z opiniami zamieszczonymi na stronie:
    http://rudaslaska.com.pl/w,,124,210421.html

  5. Ania Toczydłowska- mama Małgosi pisze:

    Małgosia uczęszczała na zajęcia w Klubie Malucha od września 2009 do sierpnia 2010, dwa razy w tygodniu. Początki były ciężkie…Jednak w efekcie dzięki tym zajęciom z nieśmiałej, wstydliwej, prawie nieodzywającej się w nowym otoczeniu dziewczynki stała się dzieckiem na pewno bardziej otwartym,potrafiącym powiedzieć o problemie czy potrzebie Pani, a nawet przytulić się do kogoś innego niż mama :) co kiedyś było nie do pomyślenia :) Dziękujemy serdecznie Pani Dorocie, Pani Ewelinie i Pani Izie za serce, za wyrozumiałość, dzięki WAM Małgosia odnalazła się w „dużym przedszkolu” bez problemu, już nie boi się obcych, szybciej nawiązuje kontakt z drugim dzieckiem, słowem- stała się prawdziwym zuchem :) za co bardzo bardzo dziekujemy!!!
    Zajęcia prowadzone się profesjonalnie, ciekawie,w ciepłej przyjaznej atmosferze, szczerze zachęcam inne mamy, by przyprowadziły swoje dzieci do Miodowej Chatki :)
    Pozdrawiam
    A.Toczydłowska